fbpx

Team sourcing, czyli siła zespołu w służbie rekrutacji IT :)

Od początku…

Gdy tworzyliśmy nasz team-sourcingowy framework, byliśmy zmęczeni typowym modelem agencyjnym nastawionym na rywalizację, w którym „rekruter rekruterowi wilkiem” 🐺. Często bywa, że sukces jednego rekrutera, jest przegraną drugiego rekrutera z tego samego zespołu… Chcąc to zmienić, postanowiliśmy zbudować nową jakość na polskim rynku.

Tak w 2019 roku powstał Team Up – agencja rekrutacyjna IT oparta o współpracę, w której praca zespołowa jest widoczna na każdym kroku!

Nasza agencja rekrutacyjna IT w biurze w Warszawie

Czym jest team sourcing?

My używamy tego pojęcia do opisania zjawiska, kiedy nad 1 pozycją pracuje więcej niż 1 osoba w zaplanowany i skoordynowany sposób.

W tradycyjnym procesie sourcingu 1 rekruter samodzielne realizuje co najmniej 1 rekrutację, częściej 4-6.

Niektórzy stosują sourcing zespołowy jako sesje, np. pair sourcing, kiedy dwóch rekruterów przez określony czas wspólnie poszukuje kandydatów pod konkretny projekt, porównując swoje wyniki wyszukiwań i wzory wiadomości. U nas 95% rekrutacji jest prowadzonych i zamykanych przez wspólną pracę dedykowanych zespołów projektowych.

Jak to działa?

Nie ma jednego wzorca, który mówi o tym jak wdrożyć tę ideę w życie i każdy musi znaleźć swoją ścieżkę.

W Team Up posłużyliśmy się istniejącym frameworkiem wytwarzania oprogramowania Scrum, który zaadaptowaliśmy na własne potrzeby rekrutacyjne.

Było to nie lada wyzwanie, ponieważ specyfika pracy rekrutera i programisty znacząco się różni. Znaliśmy też nieudane próby implementacji czystego Scruma do rekrutacji w innych organizacjach. Mimo to, kierując się zasadą zostawiania tego, co dawało nam wartość, a odrzucaniem lub przekształcaniem tego, co nie przynosiło wartości, doszliśmy do metodycznego i zwinnego modelu, który działa! Po dwóch latach praktyki i usprawnień nasi rekruterzy bardzo go cenią, co ostatnio wyrazili w anonimowych ankietach:

Jak wygląda projekt rekrutacyjny prowadzony na zasadzie team sourcingu w naszej agencji?

W dużym skócie:

  1. Po briefingu z klientem zespół spotyka się przy tablicy scrumowej, gdzie ustala cel sprintu, najlepszą strategię do realizacji tego celu oraz harmonogram sprintu (daily, review etc).
  2. Strategia jest przekuwana na konkretne zadania, które lądują w backlogu przypisane odpowiednim osobom – zespół sam decyduje o wyborze tasków.
  3. Na daily i reviewsach sprawdzamy postępy w realizacji celu, omawiamy wyzwania projektu, dzielimy się pomysłami i wyciągniętymi wnioskami.
  4. Po dwóch sprintach przedstawiamy klientowi raport z działań, konstruktywny feedback i raport z rynku.

Jakie są benefity team sourcingu?

Zalet jest sporo, nawet cała lista! 🙂

• Organizuje pracę zespołową w sposób metodyczny i powtarzalny
• Jasno dzieli obowiązki i wyznacza cele
• Umożliwia wymianę wiedzy w zespole i burzę mózgów
• Wyznacza jasne ramy czasowe
• Daje platformę do wzajemnego wspierania się
• Umożliwia korektę działań dzięki wspólnym „przeglądom” sprintu
• Oferuje klientowi wygodny i wgląd w postępy projektu na każdym etapie realizacji
• Pozwala na szybsze procesowanie dużych grup kandydatów
• Daje poczucie wspólnego wysiłku i nagradza go

Czy jest to zatem rozwiązanie idealne?

Niestety nie ma idealnych rozwiązań i sourcing zespołowy w naszym wydaniu również ma swoje wyzwania. Wymaga on skutecznego przeszkolenia wszystkich członków z początkowo dość skomplikowanego systemu oraz dużej dyscypliny menedżerów projektu w trzymaniu się ram frameworku.

Jak przy każdej metodyce, często pojawia się pokusa pójścia na skróty, co długoterminowo będzie prowadzić do spadku wartości, jaką system wnosi dla zespołu i hiring managerów.

Samo zorganizowanie startu projektu też wymaga skoordynowania kalendarza kilku osób, co czasem nieco opóźnia start poszukiwań w porównaniu do tradycyjnego modelu jednoosobowego.

Mimo to, warto się spróbować z tym modelem i uwolnić potencjał swojego zespołu rekrutacyjnego! Zwłaszcza teraz, gdy home office wymusza izolację, team sourcing pozwala na częste interakcje i pomaga budować poczucie wspólnoty w naszych zespołach.

#letsteamup!

 

Więcej o team sourcingu możecie posłuchać w wywiadzie, którego Mateusz udzielił Annie Sykut dla Traffit!

Mateusz Smoczyński - manager naszej agencji rekrutacyjnej IT udziela wywiadu Annie Sykut z Traffit

Jak poradzić sobie z brakiem wiedzy o IT w rekrutacji IT? :)

Pracę w Team Up zaczęłam w listopadzie 2019 i od tamtej pory codziennie mam do czynienia z terminami IT. Nie będę udawać, że początki były łatwe. Kiedy pojechałam na swój onboarding do Łodzi, w dniu szkoleń z zagadnień IT wcale nie było mi do śmiechu. Wydawało mi się, że ktoś mówi do mnie w zupełnie obcym języku. Pierwsze rozmowy z kandydatami – czarna magia. Pytałam ich o znajomość różnych technologii, choć mimo szkolenia z tej tematyki, nie czułam się pewna swojej wiedzy w tym zakresie. Każda rozmowa była dla mnie gigantycznym stresem.

dog on a recruitment call

Z czasem okazało się jednak, że terminy zaczynają być bardziej przyjazne, a ja z projektu na projekt czuję się coraz pewniej w rozmowach.

Dzięki wsparciu zespołu i zgłębianiem tematu na własną rękę udało mi się dojść do momentu, w którym rozmowy przestały mnie stresować, a zaczęły wręcz sprawiać przyjemność.

Co mi pomogło?

Rozmowy z kandydatami.

Każda rozmowa, niezależnie od projektu jest dla mnie okazją do nauki od kandydatów – to przede wszystkim dzięki nim mogę dowiadywać się więcej i więcej. Wbrew pozorom nie są to osoby zamknięte. Chętnie opowiadają o technologiach, jeśli tylko szczerze przyznamy, że nie jest się osobą techniczną i nie do końca rozumie się niektóre zagadnienia.

Wsparcie kolegów z zespołu.

Nie bójmy się pytać. Każdy z nas był kiedyś na początku drogi, każdy z nas też wciąż się uczy. Warto korzystać z doświadczenia innych – mogą oni nie tylko wyjaśnić nam pojęcia, których nie rozumiemy, ale też podpowiedzieć praktyki, które im się sprawdziły w podobnych projektach.

Zgłębianie wiedzy na własną rękę.

Mamy okazję żyć w czasach, w których źródła wiedzy są dostępne na wyciągnięcie ręki. Niejednokrotnie zdarzyło mi się sięgać do internetu czy książek w celu poszerzania swojej wiedzy na temat nie tylko pojęć IT, ale również samej rekrutacji.

 

 

Źródła, które według mnie są szczególnie warte uwagi:

Udział w briefingach z hiring managerami.

To bezpośrednie źródło wiedzy na temat oczekiwań co do poszczególnych ról i ich technologicznego kontekstu – jeśli tylko macie możliwość bycia częścią takiego briefingu – polecam w 100%!

Przyznanie przed samą sobą, że nie jestem doskonała w tym, co robię.

To zdaje się być najtrudniejsze. Zawsze chcemy wypadać jak najlepiej i ciężko nam się przyznać, że czegoś nie wiemy, zwłaszcza w nowym środowisku. W moim przypadku też tak było.

Dopiero kiedy uświadomiłam sobie, że nie sztuka w tym, żeby wszystko wiedzieć od razu, tylko aby być otwartym na naukę, pojawiły się sukcesy!

Warto więc czasem „wrzucić na luz” i dać sobie przyzwolenie na błędy, ponieważ to właśnie one najwięcej nas uczą.

 

Czy po roku pracy z IT czuję się już całkowicie kompetentna w zakresie technologii? Oczywiście, że nie. Prawdopodobnie to, co wiem jest kroplą w oceanie frameworków, narzędzi i platform. Jestem natomiast pewna, że ta branża jest niekończącą się perspektywą rozwoju. Ani przez moment nie żałowałam, że weszłam w ten świat, mimo, że czasem nie jest łatwo!

A jak to było w Waszym przypadku? Czy weszliście w rekrutację IT z łatwością, czy też podobnie jak w moim przypadku, był to skok na głęboką wodę? Dajcie znać, jestem bardzo ciekawa! Zapraszam do dyskusji na priv lub mailowo: k.sobestjanska@teamuprecruitment.com 🙂

5 definicji przydatnych dla początkującego rekrutera IT :)

W tym krótkim artykule przedstawię Ci kilka popularnych terminów, które często pojawiają się w rekrutacji IT, ale wyjaśnione jak najmniej technicznym językiem.

Zaczynamy! 🙂

1. Dev-Ops Engineer

Jest to osoba pomiędzy zespołem deweloperów oprogramowania (Dev) a zespołami operacyjnymi (Ops) takimi jak np. Administratorzy Systemu czy Testerzy. Zadaniem takiej osoby jest koordynowanie procesu tworzenia i wdrażania aplikacji, w celu maksymalnego skrócenia czasu pomiędzy ukończeniem kodu lub jego poprawek, a ich ostatecznym wdrożeniem na serwery (czyli tak zwaną „produkcję”).

Kiedyś ten proces był koordynowany bezpośrednio przez programistów lub administratorów, natomiast wraz z nadejściem nowych technologii takich jak Cloud, zakres obowiązków zwiększył się i zostało to wydzielone.

Ta metoda rozwoju oprogramowania jest najczęściej stosowana w firmach w których zmiany w kodzie produkcyjnym są bardzo częste (nawet kilka-kilkanaście razy dziennie).

2. API

Bardzo częstym wymogiem klienta jest to by poszukiwany programista miał doświadczenie w implementowaniu zewnętrznych API w aplikacjach. Ale co kryje się za skrótem API?

Application Programming Interface, czyli Interfejs programistyczny aplikacji. Jest to zbiór zasad integracji jej komponentów z innymi aplikacjami. Programiści tworzący kod, tworzą również dokumentację, która potem jest udostępniana. Pokazuje ona z jakich komponentów składa się dana aplikacja. Czasami kod jest w pełni publiczny (tzw. Open Source) i każdy może z niego skorzystać, ale też często kod aplikacji jest chroniony i udostępniany innym podmiotom w ramach umowy.

Przykładem implementacji API jest umieszczenie możliwości płatności natychmiastowych w sklepie klienta.

3. Frontend – Backend – Fullstack

W najprostszych słowach Frontend to część aplikacji web lub aplikacji mobilnej, z którą użytkownik wchodzi w interakcje. Wszystkie grafiki, przyciski, formularze – to co jest widoczne – zalicza się do części frontendowej.
Technologie frontendowe to między innymi JavaScript, React, Angular i Vue.

Backend natomiast to mechanizmy niewidoczne dla użytkownika, czyli obszar gdzie znajduje się cała logika aplikacji, gdzie między innymi łączy się Frontend z bazami danych czy konfiguruje protokoły przesyłania informacji między użytkownikiem a serwerem.
Technolgie zaliczane do backendu to na przykład Java, C#, PHP, Python

W większości firm programiści dzielą się na osoby zajmujące się albo Frontendem albo Backendem, natomiast wyróżniamy także osoby, których umiejętności pozwalają zajmować się oboma obszarami – tak zwani Full-Stack Developerzy.

4. QA (Quality Assurance)

W skrócie – zespoły Quality Assurance to osoby testujące na różne sposoby kod, napisany przez programistów. Testuje się warstę frontend jak i backend zarówno w aplikacjach webowych jak i mobilnych.

Wyróżnia się testowanie manualne (praktycznie wyklikując aplikacje) oraz automatyczne (gdzie tester pisze kod automatyzujący w języku programowania używanym w aplikacji).

Co ważne, nie we wszystkich firmach znajdziemy dedykowane zespoły QA. Może mieć to wiele przyczyn (budżet, wielkość projektu). Bardzo często odpowiedzialność za to pada na programistów, natomiast z rozmów jakie przeprowadzałem z niektórymi, często nie jest to wśród nich mile widziana sytuacja. 🙂

Popularne technologie związane z testowaniem to: JUnit, Selenium Webdriver, TestNG, Mockito.

5. Java vs JavaScript

A teraz czas na błąd, który jest tak popularny, że aż stał się kultowy i memiczny. 🙈

Często spotykanym, acz błędnym przekonaniem wśród osób niezwiązanych z IT jest jakoby istniała relacja pomiędzy Javą a Javascript. Są to w rzeczy samej dwa języki programowania o podobnej składni, wykorzystywane w tworzeniu aplikacji webowych, ale tutaj ich podobieństwa się kończą.

JavaScript nie jest „skryptową” wersją Javy. Są to dwa języki programowania rozwijane niezależnie od siebie.

Skąd podobieństwo w nazwie?

Java i JS powstały w latach dziewięćdziesiątych. Java została stworzona przez firmę Sun Microsystems, która później została przejęta przez firmę Oracle. JavaScript został opracowany przez firmę Netscape, jako implementacja języka ECMAScript.
Pierwszą nazwą tego języka był LiveScript, natomiast na fali popularności Javy w tamtych latach, firma Netscape porozumiała się z firmą Sun Microsystems w celu użycia słowa Java w nazwie ich języka. Był to po prostu zabieg marketingowy, który miał przynieść rozgłos nowopowstałej technologii. Cel został osiągnięty – JavaScript zyskał ogromną popularność (choć myślę że bardziej niż nazwa, przyczyniła się do tego jego nowoczesność i możliwość tworzenia czegoś więcej niż statyczne strony www), ale i wprowadził dezorientację, która trwa do dzisiaj.

Mam nadzieję, że rozjaśniłem kilka definicji, które mogą być kłopotliwe dla początkującego rekrutera IT. Oby czytanie job speców szło Wam od teraz o nieco łatwiej. 🙂

Zastanawiam się czy macie jeszcze inne pojęcia z zakresu IT, których znaczenie nie jest dla Was do końca jasne? 🤔
Jeżeli tak to, podeślijcie mi je na p.kaminski@teamuprecruitment.com, a ja postaram się je wyjaśnić w następnym artykule.

Nasza strona używa ciasteczek.

Ta strona używa ciasteczek. Używamy ich, aby zapewnić Ci najlepsze możliwe doświadczenie z naszą stroną.
Akceptuj pliki Cookies.